Babeszjoza – choroba odkleszczowa

 

W jednym z naszych pierwszych artykułów pisaliśmy stricte o kleszczach, o tym jak bardzo są one niebezpieczne i jak wiele złego mogą wyrządzić naszym psom. Jako, że sezon na kleszcze trwa tak naprawdę cały rok, uznaliśmy że warto omówić szerzej jedną z odkleszczowych chorób, czyli babeszjozę.

 

Czym jest babeszjoza?

 

Babeszjoza jest chorobą pasożytniczą, na którą zapadają przede wszystkim psy, rzadziej koty. Często jest mylona z inną odkleszczową chorobą – boreliozą. Należy pamiętać, że są to dwie, różne od siebie jednostki chorobowe. I tak jak borelioza jest bardzo groźna dla człowieka, tak rzadziej występuje u psów. Babeszjoza wywołana jest przez pierwotniaka, przebywającego w gruczołach ślinowych kleszcza.

 

Jakie są przyczyny choroby?

 

Oczywistym jest tutaj przyssanie się kleszcza do skóry zwierzęcia. Kiedy kleszcz pobiera krew, jednocześnie wprowadza do krwiobiegu psa ślinę z chorobotwórczymi pierwotniakami. Pasożyty te atakują erytrocyty, niszcząc je i prowadząc do zagrażającej życiu anemii. Oprócz tego do krwi zwierzaka odprowadzane są również toksyny, które mogą powodować uszkodzenia narządów wewnętrznych, takich jak: wątroba, nerki, trzustka.

 

Na jakie symptomy zwrócić uwagę?

 

Każde atypowe zachowanie naszego psiaka powinno budzić nasz niepokój, nie tylko w przypadku chorób odkleszczowych. Jednak w sytuacji ugryzienia przez kleszcza do objawów, które mogą się pojawić w ciągu kilku czy kilkunastu dnia, należą:

 

  • osowiałość- pies jest apatyczny, smutny, osłabiony, nie cieszy się ze spacerów, jest senny;

  • wysoka gorączka i bóle mięśni – temperatura ciała dochodzi do 40-41C;

  • brak apetytu oraz wymioty i biegunka – jeśli występuje gorączka, zwierzak może za to sporo pić;

  • krwiomocz – charakterystycznym objawem jest zmiana barwy oddawanego moczu – staje się on ciemno zabarwiony.

 

Pamiętajmy, że wystąpienie powyższych objawów, wszystkich naraz lub tylko dwóch – trzech, powinno dać nam mocno do myślenia i skierować nasze kroki do gabinetu weterynaryjnego, gdyż życie naszego pupila może być zagrożone.

 

Jak postępuje się w przypadku leczenia babeszjozy?

 

Leczenie tej jednostki chorobowej wymaga natychmiastowego działania i interwencji weterynarza. W pierwszej kolejności polega na leczeniu przyczynowym, czyli podaniu psu leku zabijającego pasożyta. Zwierzęciu podaje się również antybiotyki oraz dożylnie płyny i leki podtrzymujące pracę nerek i wątroby. Na tym etapie, jeśli leczenie zostanie podjęte odpowiednio wcześnie, pies ma szansę na całkowite wyleczenie. Niestety w przypadku zbyt późno rozpoznanych objawów, oraz u zwierząt starszych i chorujących, należy liczyć się z wystąpieniem powikłań takich jak: silna anemia, uszkodzenie nerek, czy nawet śmierć.

 

W jaki sposób możemy zapobiegać chorobie?

 

Podstawowym sposobem jest zabezpieczanie zwierzęcia przed inwazją kleszczy. Na rynku dostępnych jest wiele preparatów do walki z nimi, takich jak:

 

  • krople do nanoszenia na skórę zwierzęcia,

  • specjalne obroże,

  • spraye do stosowania zewnętrznego,

  • tabletki.

 

Pamiętajmy również, że nawet jeśli dojdzie do wbicia się kleszcza, liczy się czas działania. Im dłużej kleszcz pozostaje przyssany do skóry psa, tym większe ryzyko choroby. W miarę możliwości wyciągnijmy kleszcza jak najszybciej, a w przypadku problemów czy trudno dostępnego miejsca nie zwlekajmy z wizytą u weterynarza. Po usunięciu kleszcza, przez kilka – kilkanaście dni bacznie obserwujmy pupila, pod kątem wymienionych powyżej objawów.

 

Profilaktyka

 

Na koniec, żeby nie zostawić Was przestraszonych i zrezygnowanych. Babeszjoza jest chorobą zagrażającą życiu naszego psiaka, to nie ulega wątpliwościom. Ale można jej uniknąć. Ważna w tym przypadku jest konsekwentna profilaktyka. Regularne zabezpieczanie pupila, czy to przy użyciu kropli, obroży lub w inny wygodny dla psa i opiekuna sposób. Profilaktyką jest również sukcesywne sprawdzanie sierści i skóry psa po każdym spacerze. Co może być też dodatkową formą budowania więzi z psyjacielem :)


Marta Urbańska