„Jak jest zima, to musi być zimno!” rzekł kiedyś pewien klasyk :)

 

Nie koniecznie musi ale może, a już na pewno nasze psy nie powinny przesadnie marznąć.

Niestety dla wielu ludzi wciąż nie jest to oczywiste i wychodzą z założenia, że skoro ich pupil ma grube futro to jest mu ciepło.

 

Oczywiście znajdzie się kilka ras, które znacznie lepiej czują się w chłodnym klimacie, jednak zdecydowana większość naszych psów to ciepłolubni kanapowcy.

 

Poniżej chciałbym Wam przedstawić kilka wskazówek jak powinniśmy się obchodzić z naszymi czworonożnymi przyjaciółmi podczas spacerów w bardzo niskich temperaturach. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że za kilka dni albo i wcześniej po zimie nie będzie śladu, jednak na przyszłość taka wiedza może się przydać.

 

Po pierwsze, gdy temperatura zaczyna dochodzić do -10C powinniśmy skrócić czas naszych spacerów do niezbędnego minimum. Psom bardzo szybko marzną łapy, co w skrajnych sytuacjach może prowadzić do odmrożeń i wszystkich związanych z nimi konsekwencji.

 

Po drugie, jeśli oprócz mrozu jest również śnieg to powinniśmy zadbać o komfort poruszania się psa poprzez oczyszczanie jego łapek ze zbitego, zamrożonego śniegu. Chodzi tu o „stopy” naszego pupila a konkretnie o przerwy między poduszkami. Śnieg, który się tam dostaje zbija się w twarde kulki powodując ból przy każdym postawieniu łapy na ziemi. Także jak tylko zobaczymy, że nasz pies zaczyna utykać, czy po prostu nie chce iść dalej, bierzemy łapę w dłoń i dokładnie czyścimy z tego co tam zalega.

 

Pozostaje jeszcze temat ubranka dla naszego pupila. Tu kwestia jest bardziej indywidualna, zależna od tego jak konkretny pies reaguje na niskie temperatury. Generalna zasada jednak jest taka, że im psiak mniejszy tym bardziej potrzebuje dodatkowego okrycia. W przypadku ras najmniejszych sprawa jest oczywista i nie powinniśmy się nawet zastanawiać tylko zawczasu dokonać zakupu gustownego sweterka.

 

Ostatnia dziś kwestia nie jest radą tylko prośbą. Pamiętajcie proszę nie tylko o swoich podopiecznych. Zwracajmy większą uwagę w tym czasie na psy bezdomne, którym telefon na Straż Miejską może uratować życie. To samo tyczy się sytuacji poważnego zaniedbania ze strony właściciela. Jeśli widzimy, że jakiś psiak przebywa w nieodpowiednich warunkach, nie ma dostępu do ciepłego pomieszczenia (chociażby solidnej budy) to również nie wahajcie się ani chwili i wykonajcie jeden, krótki telefon do odpowiednich służb.

 

Trzymajcie się ciepło

Wojtek