Pogoda niestety coraz bardziej nie sprzyja długim spacerom i nie wszystkie psiaki mają ochotę na zabawę na świeżym powietrzu, podczas gdy temperatura spada. Co zatem robić aby pies miał odpowiednią dawkę ruchu, zabawy i czas jesienno-zimowy był dla niego frajdą? My stawiamy na mądre zabawy w domu.
 
Zapewnić zabawę zwierzakowi możemy na kilka sposobów. I choć niestety nasze mieszkania czy domy nie są zbytnio przyjazne jeśli chodzi o ganianie za piłeczką czy aportowanie frisbee, to mamy na szczęście do wyboru różnego rodzaju zabawki, w tym również te edukacyjne. I tutaj warto pamiętać, że im bardziej zabawka zmusza naszego psa do wąchania tym lepiej. Dla naszych psich przyjaciół zmysł węchu pełni ogromną rolę. I właśnie podczas zabaw skupiających się na wywąchiwaniu, nasz pies ma zapewnioną rozrywkę, relaksuje się i odstresowuje. A to jaki jest po tym zmęczony, docenią wszyscy opiekunowie :)
 
Oprócz stosowania gotowych, kupionych zabawek edukacyjnych, możemy również postawić na improwizację. Po pierwsze sami możemy taką zabawkę wykonać dla naszego psa i tutaj mamy na myśli wykonanie maty węchowej. Nie potrzeba zbyt wielu akcesoriów, ani nawet umiejętności manualnych, a jedynie czas na wykonanie – dwa, trzy wolne wieczory i mamy super akcesorium do zabawy. W internecie znajdziecie podpowiedzi jak wykonać taką matę, my polecamy zastosowanie wycieraczki gumowej z oczkami i grubszy materiał typu filc. Oczywiście możecie również znaleźć do kupienia gotowe maty, my jednak postawiliśmy na „zrób to sam”.
 
Po drugie, zamiast jakichkolwiek zabawek, możemy po prostu poukrywać w domu lub mieszkaniu ulubione smaczki naszego pupila i zachęcić go do szukania. Zapewniamy, że mając taką węchową misję do wykonania, żaden pies nie przejdzie obojętnie koło tego zadania. Oczywiście nie mogą być to miejsca trudno dostępne, ani głębokie, na początek możemy stopniować poziom trudności i ograniczyć się do jednego pomieszczenia i łatwych do znalezienia smaczków. Jak już psiak załapie o co chodzi możemy stopniowo podnosić próg trudności.
 
Ponadto nie musimy ograniczać się do samych zabaw i zabawek. Pamiętajmy też o treningach, to również dla psa forma rozrywki, a i możliwość opanowania wielu komend. Ponadto dla naszych psich przyjaciół trening to też wysiłek, ale taki, który kojarzy się dobrze z uwag na otrzymywanie nagród. W tym przypadku też lepiej zacząć od łatwiejszych komend, jak na przykład „na miejsce”, czy „siad”, a później przejść do tych trudniejszych. Dzięki temu nasz pies będzie zachęcony do dalszego treningu i nie będzie się frustrował, jeśli zadanie okaże się za trudne.
 
I jakikolwiek sposób na jesienno-zimową niepogodę wybierzemy, pamiętajmy, że wspólnie spędzony czas to nie tylko mentalne „zmęczenie” psa w domu, ale również, a może i przede wszystkim wzmacnianie naszych więzi. Bo gdy pies szczęśliwy, to i domownicy szczęśliwi :)
 
Ciepłe uściski dla Was
Marta